Cóż by tu jeszcze dodać? Podobny (może nawet identyczny) problem był już poruszany tutaj
http://www.lumix-forum.org/akcesoria-fotograficzne/szkielka-makro-filtr-polaryzacyjny-fz18/msg2648/#msg2648, w ogóle o filtrach, ich rozmiarach itp. napisano już na tym forum sporo.
glutation ma rację - sam też używam filtrów 46 mm nakręcanych bezpośrednio na wysuwaną część obiektywu - są one trudno dostępne (poza internetem praktycznie wcale), ale za to zwykle tańsze niż te w większych rozmiarach. No i nie trzeba bez potrzeby wydłużać korpusu, poza tym nie narażamy się na winietę.
Tulejki do filtrów nie ma sensu kupować - może się przydać najwyżej do Raynoxa. Warto dodać, że oprócz oficjalnej tulejki producenta dostępny jest jej w pełni funkcjonalny zamiennik - chyba o połowę tańszy - musi tylko być oznaczony "for FZ18".
Jednoczesne używanie UV i polara teoretycznie jest możliwe, ale każde dodatkowe szkło przed obiektywem to pogorszenie jakości. Poza tym jedyną funkcją "ufałki" w cyfrówkach jest ochrona obiektywu - a skoro jest założony polar to po co jeszcze UV?
Ostrzegam tylko, że filtry z obracanym pierścieniem (polary, szare połówki) są dość grube i w rozmiarze 46mm mogą powodować minimalną (ale jednak) winietę w FZ18. Z kolei wspomniane filtry w wersji slim podobno spadają, bo nie da się ich dobrze dokręcić...
Rozwiązaniem może być filtr normalny (nie slim) 49mm i redukcja 46->49. Uwaga - 52 mm i większe nie zmiesczą się w korpusie aparatu po jego wyłączeniu!