Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Z czego wynikają czerwienie w trybie auto (iA) ?  (Przeczytany 8233 razy)
CYBER
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 8


« : 28 Grudzień 2008, 17:36:15 »

Witam

Chciałbym zasięgnąc rady fachowców, tudzież bardziej obeznanych amatorów w temacie zdjęć wykonywanych cyfrówką Lumix TZ5 w trybie auto w pomieszczeniach, często gorzej doświetlonych (lub jeśli kto woli oswietlonych słabiej, bardziej nastrojowo)  Mrugnięcie

Ostatnio cykałem zdjęcia w salonie gdzie ściany mają kolor łososiowy (jak to mawia moja panna) a zródłem oświetlenia były 2 lampy stojące w przeciwnych narożnikach pokoju.

Ustawiłem sobie tryb auto (iA) i zacząłem pykać fotki.
Część zdjęć wyszła prawidłowo a niektóre niestety jak się okazało wyszły zbyt "czerwone".


Przykład (wycinek zdjęcia - chodzi o barwę):



Może to coś pomoże w rozwiązaniu zagadki (nie znam się zbytnio na danych w exif)




Inne zdjęcia wyszły raczej prawidłowo czyli:



EXIF:



Różnice widzę w zasadzie tylko w ISO.

Tak więc, czy to wina autofokusa, stabilizacja nie zadziałała, a może po prostu aparat w trybie iA róznie definiował podobne ujęcia?

Przy okazji chciałbym zapytać, w jaki sposób pstrykać w pomieszczeniach słabo oświetlonych (gdzie zródłem swiatła nie jest mleczne światło niczym w sklepach tylko żaróweczka przebijająca się przez klosz w domu)?
Chciałbym aby zdjęcia były maksymalnie ostre a jak wiadomo Lumixy nie słyną z tego. Raczej mamy tu dośc sporą ziarnistośc w wyższych ISO i spore odszumianie.

« Ostatnia zmiana: 28 Grudzień 2008, 18:46:26 wysłane przez lumiks » Zapisane

Pozdrawiam
dżejkob
Użytkownik
**

Pomógł: +16/-0
Offline Offline

Wiadomości: 66


« Odpowiedz #1 : 28 Grudzień 2008, 18:40:40 »

Fachowcem to ja nie jestem, nie potrafię dokładnie wytłumaczyć, dlaczego tak jest. Też tak czasem mam, tylko w wersji żółtej. Jak dla mnie aparat po prostu "głupieje" i odbiera lekko czerwonawe światło (żółte odbite od "łososiowych" Uśmiech ścian) jako białe. I dlatego białe obiekty rejestruje jako czerwone (bo "myśli", że wtedy będą białe).

Na wszelkie tego typu problemy jest jedna metoda - wyłączyć tryb iA, włączyć manualny, wejść do menu i poeksperymentować z balansem bieli. Z tego co wiem to TZ5 ma opcję ręcznego ustawiania balansu bieli (nie wiem, czy wygląda to tak jak w moim aparacie, czy trochę inaczej). Jeżeli dane ujęcie na normalnym balansie wychodzi zbyt czerwone, to trzeba podkrecić balans w stronę niebieskiego i na odwrót. Generalnie chodzi o to, "żeby białe było białe". Dobrze jeżeli w kadrze znajduje się jakiś biały obiekt, jeśli nie, to można ustawić balans np. na kartkę albo na sufit.

Od biedy na zrobionym już "czerwonym" zdjęciu można trochę podciągnąć kolory w jakimś programie do edycji zdjęć, ale efekty nigdy nie będą tak dobre, jak na prawidłowo zrobionej fotce.

Jeżeli chodzi o focenie w pomieszczeniach to zdecydowanie polecałbym statyw, choćby najmniejszy (lub przynajmniej ustawienie aparatu np. na stole, półce), obniżenie ISO do minimalnej wartości (aby zredukować szumy, które niestety w Lumixach i tak są spore Smutny) i wydłużenie czasu ekspozycji do odpowiedniej wartości. Wszystko oczywiście w manualu, bo żeby zmniejszyć ISO w trybie auto, można jedynie włączyć lampę, która da paskudny efekt.
« Ostatnia zmiana: 28 Grudzień 2008, 19:19:36 wysłane przez dżejkob » Zapisane
lumiks
Administrator
Weteran
*****

Pomógł: +19/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 763



WWW
« Odpowiedz #2 : 28 Grudzień 2008, 18:58:32 »

dżejkob dobrze prawi - wszystkiemu jest winien blad w pomiarze balansu bieli. Warto recznie go nastawic - TZki maja na szczescie taka opcje.
Warto dodac ze na sztucznym oswietleniu wyklada sie sporo aparatow, a na mieszanym chyba zdecydowana wiekszosc Mrugnięcie

Przy slabym oswietleniu masz na dobra sprawe 3 opcje:
- wysokie ISO
- nizsze ISO i flash
- najnizsze ISO + statyw

Do kadrow gdzie nie ma ruchu zdecydowanie polecam statyw. W TZkach mozesz recznie ustawic ISO, reszte aparat dobierze sam.
Dla szumofobow jest, wielokrotnie polecany na tym forum, NeatImage Mrugnięcie
Zapisane

pozdrawiam wszystkich userow forum Panasonic LUMIX!
CYBER
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 8


« Odpowiedz #3 : 28 Grudzień 2008, 21:03:49 »

Dzięki Panowie, widzę że będę musiał poeksperymentować aby w sylwestra zdjęcia wyszły jak najlepsze  Uśmiech

Faktycznie, jakiś czas temu gdzieś w aparacie widziałem opcję ręcznego ustawiania balansu bieli, ale ponieważ pstrykam najczęściej na iA sądziłem, że ten tryb zawsze i wszędzie zrobi wszystko za mnie  Mrugnięcie

Jakiś tam mini statyw posiadam i czasem faktycznie jest pomocny, choć ze względu na jego niewielką długość nie zawsze i nie wszędzie mogę go ustawić - liczę wtedy na stabilizację. Z tym, że o ile przy świetle dziennym sprawuje się wyśmienicie, o tyle w niedoświetlonych pomieszczeniach gdy próbuję złapać w obiektyw osoby z adhd ( Mrugnięcie ) fotki często wychodzą rozmazane. No ale wiem, że taki to już urok cyfrówek, co zrobić, chyba pozostaje mi tylko prosić towarzystwo o uśmiech i pozostanie w bezruchu kilka sekund  Uśmiech

- - - EDIT - - -

Przejrzałem zdjęcia domowe na aparacie z ostatnich dni.
Wszystkie wykonywałem w trybie iA.
Co ciekawe "uczerwienienie" zdjęć wyszło tam gdzie tryb auto ustawiał "tryb sceny" na "portret".
Czerwonego problemu nie ma na żadnym ze zdjęć, gdzie TZ5 nie ustawił żadnego konkretnego "trybu sceny" (makro, portret itd.) - wtedy obok histogramu widnieje symbol "iA" (a nie symbol "głowy" czyli portretu).

Reasumując, TZ5 ma chyba problem z balansem bieli, gdy "iA" na siłę próbuje szukać najwłasciwszego trybu w danym momencie.
Oczywiście cały czas mówię o sytuacji; kiepskie oświetlenie w pomieszczeniach.

Nie wiem na ile jasno to przedstawiłem, w razie czego mogę zarzucić zdjęcia Uśmiech

Pytanie tylko jak w trybie auto zmusić aparat do tego by na siłę nie pstrykał "portretów"  Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: 28 Grudzień 2008, 21:40:04 wysłane przez CYBER » Zapisane

Pozdrawiam
dżejkob
Użytkownik
**

Pomógł: +16/-0
Offline Offline

Wiadomości: 66


« Odpowiedz #4 : 28 Grudzień 2008, 23:34:45 »

Co ciekawe "uczerwienienie" zdjęć wyszło tam gdzie tryb auto ustawiał "tryb sceny" na "portret".
Czerwonego problemu nie ma na żadnym ze zdjęć, gdzie TZ5 nie ustawił żadnego konkretnego "trybu sceny"

A to już naprawdę dziwna sprawa...

Dopiero teraz zauważyłem, że TZ5 nie ma przecież trybu manualnego Szok.
W takim razie można chyba tylko włączyć tryb "Normalne zdjęcie" (lub Portret w SCN w przypadku fotografowania ludzi)
i tam ustawić sobie odpowiedni balans bieli. Wystarczy ustawić raz, a wszystkie zdjęcia robione w tym trybie w danym pomieszczeniu powinny wyjść dobre. Resztę parametrów aparat sam ustawi, bo również jest to tryb auto, tyle że nie "inteligentny".

Jeżeli chodzi o zdjęcia ludzi w pomieszczeniach, to żeby fotografowane osoby nie musiały stać bez ruchu (co wygląda strasznie drętwo i nienaturalnie), trzeba ustawić jak najwyższe ISO (np. włączyć tryb "duża czułość" w SCN lub po prostu ustawić ISO 800 lub wyższe w innym trybie, o ile jest taka możliwość). Aparat powinien wtedy dać krótki czas naświetlania np. 1/200 s, który umożliwi zrobienie nieporuszonego zdjęcia.

I jeszcze jedna sprawa: jeżeli stosujemy wbudowaną lampę, to zazwyczaj oziębia ona kolory. Wtedy balans bieli musi być wręcz lekko przesunięty w stronę czerwonego, żeby kolorystyka na fotce była neutralna.
« Ostatnia zmiana: 18 Styczeń 2009, 18:18:32 wysłane przez dżejkob » Zapisane
Jacek Z.
Użytkownik
**

Pomógł: +4/-0
Offline Offline

Wiadomości: 91


« Odpowiedz #5 : 04 Luty 2009, 21:19:49 »

Przejrzałem zdjęcia domowe na aparacie z ostatnich dni.
Wszystkie wykonywałem w trybie iA.
Co ciekawe "uczerwienienie" zdjęć wyszło tam gdzie tryb auto ustawiał "tryb sceny" na "portret".
Czerwonego problemu nie ma na żadnym ze zdjęć, gdzie TZ5 nie ustawił żadnego konkretnego "trybu sceny" (makro, portret itd.) - wtedy obok histogramu widnieje symbol "iA" (a nie symbol "głowy" czyli portretu).

Na pierwszy rzut oka myślałem, że pierwsze (czerwonawe) zdjęcie było zrobione bez lampy, a drugie (normalne kolory) z lampą. Ale tu podsunąłeś mi inny trop:

Inteligencja aparatu w trybie portretowym działa tak, że stara się oddać "ładny, zdrowy wygląd skóry" (to chyba cytat z jakiejś instrukcji Mrugnięcie ) - stąd pewnie dodaje więcej czerwieni.

A czemu iA przestawia się na portret? Czyżby wzięło wygięte pędy rośliny wygięte w "uśmiech" za ludzką twarz? Chichot Wszystko jest możliwe...

Jedyny sposób, żeby ograniczyć zbyt wybujałą inteligencję aparatu - tak jak Koledzy mówią - ograniczyć stosowanie trybu iA. Bo nie wiem, czy w iA da się wyłączyć np. samą detekcję twarzy...
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: