Dzięki Panowie, widzę że będę musiał poeksperymentować aby w sylwestra zdjęcia wyszły jak najlepsze

Faktycznie, jakiś czas temu gdzieś w aparacie widziałem opcję ręcznego ustawiania balansu bieli, ale ponieważ pstrykam najczęściej na iA sądziłem, że ten tryb zawsze i wszędzie zrobi wszystko za mnie

Jakiś tam mini statyw posiadam i czasem faktycznie jest pomocny, choć ze względu na jego niewielką długość nie zawsze i nie wszędzie mogę go ustawić - liczę wtedy na stabilizację. Z tym, że o ile przy świetle dziennym sprawuje się wyśmienicie, o tyle w niedoświetlonych pomieszczeniach gdy próbuję złapać w obiektyw osoby z adhd (

) fotki często wychodzą rozmazane. No ale wiem, że taki to już urok cyfrówek, co zrobić, chyba pozostaje mi tylko prosić towarzystwo o uśmiech i pozostanie w bezruchu kilka sekund

- - - EDIT - - -
Przejrzałem zdjęcia domowe na aparacie z ostatnich dni.
Wszystkie wykonywałem w trybie iA.
Co ciekawe "uczerwienienie" zdjęć wyszło tam gdzie tryb auto ustawiał "tryb sceny" na "portret".
Czerwonego problemu nie ma na żadnym ze zdjęć, gdzie TZ5 nie ustawił żadnego konkretnego "trybu sceny" (makro, portret itd.) - wtedy obok histogramu widnieje symbol "iA" (a nie symbol "głowy" czyli portretu).
Reasumując, TZ5 ma chyba problem z balansem bieli, gdy "iA" na siłę próbuje szukać najwłasciwszego trybu w danym momencie.
Oczywiście cały czas mówię o sytuacji; kiepskie oświetlenie w pomieszczeniach.
Nie wiem na ile jasno to przedstawiłem, w razie czego mogę zarzucić zdjęcia
Pytanie tylko jak w trybie auto zmusić aparat do tego by na siłę nie pstrykał "portretów"
