Hmm...
ad1) Canon mocniej odszumia - szum znika razem z detalami
http://www.dpreview.com/reviews/q209grouplongzoom/page11.asp - porownaj zdjecia z Canona i Lumixa
ad2) rozumiem ze sprzedawca zna dokumentacje matryc obu producentow i procesorow odpowiadajacych za przetwarzanie obrazu - chyle przed nim czola (na marginesie - ciekawe kto mu te dokumentacje udostepnil <lol>)
ad3) ten rodzynek to nic innego jak programowe przetworzenie obrazu - takie cos mozna zrobic z kazdym zdjeciem, z kazdego aparatu w gimpie czy innym szopie... Zaden I-Contrast czy inne tego typu wynalazki nie spowoduja ze nie bedzie przepalen przy zdjeciach pod swiatlo!
Przy niskich ISO szumy z obu aparatow beda bardzo zblizone, przy wysokich inne bo inne jest podejscie obu producentow do przetwarzania obrazu. Pod wzgledem mozliwosci video Canon zostaje wyraznie w tyle. IMO wrato tez pamietac o tym ze szum nie jest jedynym wyznacznikiem jakosci obrazu!
BTW. To ze ktos sprzedaje aparaty nie znaczy ze sie na nich zna. Powtarzanie marketingowego belkotu serwowanego przez wszystkich producentow ("najnowoczesniejszy procesor", "nowa technologia", "niepowtarzalna cecha" itp., itd.) specjalnie trudne nie jest, a na kupujacych ktorzy nie maja pojecia o fortografii robi (nietsety) wrazenie
