Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: FZ 28 , zalany, woda morska.  (Przeczytany 4989 razy)
Jacek Lumiś
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 4


« : 02 Wrzesień 2009, 14:12:47 »

Witam fanów Lumixa Uśmiech

Otóz, miałem szczęście w nieszczęściu bo na tegorocznych wakacjach udało mi się  zalać (zachlapać) Lumixa woda morską:(  Lumiś na szczeście okazał sie twardy i po wysuszeniu ruszył! Okazało się jednak, że aparat w takich przypadkach trzeba dać do serwisu w celu wyczyszczenia (sól, osady pozostają i mogą korodować)

No i dziś miałem telefon z serwisu z diagnozą:
- aparat został już przeczyszony
- moduł wizjera jest do wymiany
- cała naprawa (czyszczenie+wymiana) kosztowałaby 320pln
- w dodatku nie dają gwarancji na w/w naprawę

Zastanawiam się w związku z tym czy zlecać wymianę wizjera (a tylko przeczyścić) - bo ja do fotografowania i tak używam tylko wyswietlacz LCD, nie używam wizjera, więc może nie jest konieczna wymiana wizjera?
p.s.
Jak oddawałem do naprawy to wizjer normalnie chodził, więc pewnie jeszcze pochodzi. Czemu nie dają gwarancji?

Z góry dzięki za pomoc.



Zapisane
lostson
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 20


« Odpowiedz #1 : 02 Wrzesień 2009, 17:52:34 »

"Sól, osady pozostają i mogą korodować" - właśnie dlatego nie dają gwarancji na naprawę. Skutki takiego zalania mogą ujawnić się później np. po miesiącu i pomimo pobieżnego oczyszczenia. Żeby usunąć pozostałości soli trzeba rozebrac cały apcik, oczyścić wszystkie elementy i złożyć, co w cenie 320 PLN jest raczej miemożliwe. Pozdro^^
Zapisane
BARFOLO
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 4


« Odpowiedz #2 : 18 Styczeń 2010, 11:57:16 »

looknij na moja zakladke BARFOLO i zobaczysz ze mozesz miec taki problem. ja kiedys pamietam ze jakos niewielkim chlapnieciem zmoczylem winem moj aparat i nie dzialal tak jak Twoj, po osuszeniu wszystko wrocilo do normy ale po 3 latach wyszlo chyba to zalanie. Aparat pewnego dnia sie juz nie wlaczyl. Zachecam do przeczytania mojego opisu problmu.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: