Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Lampa błyskowa w fz8  (Przeczytany 5862 razy)
jannik
Nowy użytkownik
*

Pomógł: +0/-0
Offline Offline

Wiadomości: 11


« : 29 Styczeń 2009, 12:48:52 »

Witam.
Już jestem (prawie) zdecydowany na zakup fz8.
Dziś byłem go "pomacać" i ogólnie przetestować. Już się zauroczyłem i może trochę "zakochałem".. no, ale do rzeczy.
Mam pytanko:
Jak się ma sprawa z lampą błyskową? a mianowicie:
- czy ją się zawsze uruchamia ręcznie (tym guziczkiem z lewej), czy też w niektórych sytuacjach wyskakuje ona sama?
obecnie mam w domu Nikona 5700 i tam po prostu aparat w większości ustawień (np. "P") sygnalizuje czy trzeba użyć lampy czy nie i jeśli trzeba, to lampa samoczynnie wyskakuje (zazwyczaj po wciśnięciu do połowy spustu).
pojawia się obok zielonej kropeczki pulsująca czerwona kropeczka, która świadczy o tym, że będzie użyta lampa.
Podobnie jest w Canonie A85, tyle, że tam lampa nie wyskakuje, a po prostu się uzbraja. Aparat sam określa czy jej potrzebuje czy nie. Oczywiście można ją zupełnie wyłączyć.

Jak jest w fz8?
Bo pani i panowie w MediaMarkt nie byli mi w stanie powiedzieć. Wszyscy testowali ze mną ten (nie nowy już) aparacik i wynikło z tych testów, że mało iż lampę trzeba zawsze samemu tym guziczkiem wytargać to jeszcze zupełnie nie ma sygnału, że się uzbraja, czy że zaraz będzie działać.
Owszem w trybie "auto" dobiera sobie sama czy pstryknąć czy też nie... ale nie sygnalizuje tego żadnym znaczkiem!!! ani dźwiękiem ani niczym.. po prostu: jest ciemno - lampa pstryk! jest jasno - lampa nie pstryk!
A w trybie "P" zupełnie nie pstryka jeśli jej nie ustawię na pstryknięcie..

Sory, może źle to wytłumaczyłem, ale inaczej nie potrafię.
A obsługa w MM, choć nie oczekiwałem od nich jakiejś super-fachowości, to raczej jest mało rozgarnięta i obeznana ze sprzętem..  Język Chichot, choć, nie powiem, pani była b. cierpliwa, życzliwa, uprzejma i .. gdyby nie żona.. i to, że ją kocham.. i że mam swoje latka.. a pani była młodziutka.. to nie wiem czym by się te testy skończyły... może kawą w M1?

Jeśli ktoś zrozumiał o co pytam  Duży uśmiech to proszę uprzejmie o odpowiedź.

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 29 Styczeń 2009, 12:53:09 wysłane przez jannik » Zapisane
cube007
ZŁOTA jesień
Moderator
Weteran
***

Pomógł: +38/-1
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 938



« Odpowiedz #1 : 29 Styczeń 2009, 14:35:23 »

W FZ5 lampa wyskakiwala sama (bez ostrzezenia) w trybie auto; skoro auto to auto - po to jest ten tryb zeby uzytkownik mogl mozg wylaczyc  Duży uśmiech
W innych trybach aparat sygnalizowal ze zdjecie moze byc poruszone i warto flasha wlaczyc samemu.

Mysle ze mbartek sprawdzi i Ci dokladnie odpowie jak to jest w FZ8 Mrugnięcie
Zapisane

FZ5/LZ8/LX3/LX7/LX100

Piekło jest puste. Wszystkie diabły są tutaj.
mbartek
Zaawansowany użytkownik
****

Pomógł: +6/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 393



WWW
« Odpowiedz #2 : 30 Styczeń 2009, 11:57:26 »

Niestety lampa sama z siebie nie wyskoczy. Jako że fz8 to mój pierwszy poważniejszy aparat to mnie to nie przeszkadza bo nawet nie wiedziałem że powinno być inaczej Uśmiech
Co do sygnalizacji - kiedy lampa ma błysnąć w lewym górnym rogu ekranu ikonka lampy (piorun i litera A, ewentualnie jeszcze symbol oka) zapala się na czerwono, kiedy błyskać nie będzie - zostaje białe.

A w trybie "P" zupełnie nie pstryka jeśli jej nie ustawię na pstryknięcie..


U mnie w trybie P, kiedy lampa jest na "Auto" to jak najbardziej pstryka (oczywiście kiedy trzeba)

EDIT:
Zapomniałem - aparat ostrzega że przydałaby się lampa - prawy góry róg, wyskakuje taki czerwony aparat z hmmm no takie coś Język
« Ostatnia zmiana: 30 Styczeń 2009, 12:13:50 wysłane przez mbartek » Zapisane

Panasonic Lumix DMC-FZ8
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: