Hmm... gdyby ten sprzet mial logo Canon lub Nikon to pewnie zachwytowi nie byloby konca... ze super, ze rewolucja itp.itd.
Pamietam komentarze po wprowadzeniu przez Olympusa LV do lustrzanek... "po co to komu", "tonacy brzytwy sie chwyta" itd. Dzis w recenzji lustrzanki bez LV fakt ten uznawany jest za glowny jej minus.
Ponadto - dla wielu posiadaczy np. Alfy200 z kitem kupionej rok temu za smieszna kase "lustrzanka - to brzmi dumnie, profesjonalnie"

Wiec jak to - dobra jakosc zdjec (nie wspominam o filmie) z aparatu bez "magicznego" lustra ? Toz to herezja w czystej postaci

Ciekawe jak beda wygladac komentarze po wejsciu Samsunga NX na rynek

Marudzenie ze dotychczasowa seria G jest duza wynika z nieznajomosci/ignorancji oferty Panasonica. FZ50 sie skonczyl (zestarzal) bez nastepcy, powyzej tego modelu byl L10, ktory ze wzgledu na cene nawet sie dobrze nie zaczal... G w takim ksztalcie wypelnia powstala luke. Maly M4/3 u Panasa nie mial wtedy sensu, poniewaz na rynek wchodzil nowy LX3.
Druga czesc M4/3 - czyli Olympus - mial male lustrzanki ale nie mial malego, zaawansowanego aparatu, wiec powstal E-P1. Proste jak konstrukcja cepa

Jeszcze taka ogolna refleksja - duzo osob (wiekszosc ?) ma sklonnosc do mierzenia innych wlasna miara. Ta cecha + brak wyobrazni podowduje totalny brak zrozumienia dla innych postaw i potrzeb.