Seria Lumix TZ wzbogacila sie o nowe modele, mianowicie TZ6 oraz TZ7. Z niewyjasnionych dla mnie powodow Panasonic mnozy nazwy i w USA aparaty te to odpowiednio ZS1 i ZS3.
Aparaty zastapia aktualne modele czyli TZ4 i TZ5. W obu nowych modelach mamy zmieniony obiektyw - teraz TZki dysponuja zoomem x12 i ogniskowa
25-300mm, swiatlo to F/3,3-4,9.
Aparaty różnią się ekranem LCD. W Lumiksie TZ6 producent zastosował standardowy, 2,7 calowy ekran LCD o rozdzielczości 230 000 punktów, natomiast w TZ7 znalazł się ekran o przekątnej 3 cala i rozdzielczości 460 000 punktów. Ten drugi posiada dodatkowo funkcję automatycznego dostosowywania poziomu jasności do panujących warunków zewnętrznych. Różnice między modelami to również sposób przetwarzania obrazu. O ile w mniej zaawansowanym
TZ6 użyto sprawdzony procesor
Venus Engine IV, to do bardziej zaawansowanego
TZ7 trafił procesor
Venus Engine HD, który umożliwia nagrywanie filmów z wykorzystaniem kodeka AVCHD Lite (1280x720px, 60fps). Mozliwosci filmowe modelu TZ6 sa wyraznie skromniejsze - 848x480px, 30fps (format Quicktime).
Matryce w nowych modelach delikatnie sie roznia -
TZ6 ma sensor
10mpx o powierzchni 1/2.5cala, natomiast w modelu
TZ7 zastosowano ta sama matryce 12mpx, 1/2.33cala co w innych nowosciach Panasonica, jednak aktywne jest na niej
10mpx. Wiadomo wiec ile mpx bedzie mial TZ8

Sprzedaz ruszy w kwietniu - sugerowane ceny to 299$/239EURO za TZ6 i 399$/329EURO za TZ7.