Zmęczony ciągłym mrużeniem oczu podczas fotografowania w ostrym słońcu, zrobiłem sobie kiedyś z kawałka plastiku "muszlę oczną" na wizjer, przylegającą do oczodołu i zasłaniającą oślepiające promienie słoneczne. Podobne akcesoria można kupić, jednak nie wiem, czy istnieją takie do Panasoników (nie widziałem). Poza tym, po co płacić za kawałek tworzywa z otworkiem?
Postanowiłem podzielić się pomysłem, może komuś się przyda...(w co wątpię)
Otóż należy znaleźć kawałek jakiejś cienkiej plastikowej płytki (może być np. z pudełka po margarynie), ostatecznie kawałek tektury. (Ja na szczęście znalazłem w pokoju młodszego brata coś w rodzaju "przepaski pirata" - kawałek czarnego plastiku idealnie pasujący do oka, i za jego pozwoleniem wykorzystałem.) Z płytki wycinamy kształt oczodołu (rys. 1) i nacinamy po obu stronach (rys. 2), tak aby otrzymać wypukłość po nałożeniu. Następnie odrysowujemy na środku kształt wizjera naszego aparatu i nacinamy wewnątrz na krzyż (rys. 3). Odginamy 4 powstałe "trójkąty" na zewnętrzną stronę muszli.

Przykładamy otwór do wizjera aparatu, tak aby "trójkąty" do niego przylegały. Oklejamy je taśmą (rys.4) najlepiej czarną taśmą izolacyjną, jednak nie dociskamy jej za bardzo (powstała nasadka musi być elastyczna i łatwo zdejmować się z wizjera). Następnie oklejamy taśmą brzegi muszli (rys.5) i całą jej powierzchnię z obu stron (rys.6), pamiętając o nadaniu muszli wypukłego kształtu. Powinno powstać coś takiego:

Muszla powinna swobodnie zakładać się i zdejmować z wizjera oraz dobrze przylegać do oczodołu.



W razie potrzeby można dorobić sobie podobną metodą osłonę na drugie oko i przymocować do muszli (zrobiłem to taśmą dwustronną, aby można było wielokrotnie przyklejać i odklejać).



Gadżet może nie wygląda profesjonalnie, ale sprawdza się na dłuższych "spacerach fotograficznych", gdy robimy serię zdjęć przy silnym słońcu. Pozwala uniknąć mrużenia co chwilę oczu, aby zobaczyć cokolwiek w wizjerze, jak i mocnego przyciskania wizjera do oka.